Inspiracje

Małe drogowskazy

Ostatnio przydarzyła mi się miła i całkiem inspirująca sytuacja. Jakiś czas temu obchodziliśmy „Dzień Szefa” (jedno z licznych „świąt” o których istnieniu zazwyczaj nikt nie wie 😉), o którym porannymi życzeniami poinformowała mnie moja kumpela i sąsiadka. Ponieważ obie prowadzimy własny biznes (szefowe pełną parą 💪), postanowiłyśmy uczcić to jakże ważne wydarzenie wspólną kawą i pogaduchami. Czasem trzeba odetchnąć i zrobić sobie małą przerwę, taki moment chilloutu. Tak też uczyniłyśmy, a przy okazji Kasia dała mi prezent wykonany w technice „hand made na szybko” 🎁 . Okazał się on dla mnie bardzo znaczący.

Tajemnicze pudełko

W małym drewnianym pudełku z motywem kolibra (ma on dla mnie wyjątkowe znaczenie, gdyż symbolizuje m.in. nieskończoną radość i życiowy nektar, miłość, szczęście, siłę, a także wolność i niezależność), znajdowało się 8 motywujących cytatów, zapisanych na pociętych i zrulowanych paskach z kartki. Oto one (wyciągane losowo) ⬇

Kto nie ma odwagi do marzeń, ten nie ma siły do walki

Dysponując zwykłymi talentami i niezwykłą wytrwałością, możesz osiągnąć wszystko

Głębokie zmiany w życiu wymagają inspiracji lub desperacji. Rozpacz jest surowym materiałem prawdziwej zmiany

Podejmuj ryzyko. Jeśli wygrasz, będziesz szczęśliwszy. Jeśli przegrasz, będziesz mądrzejszy

Żyjesz tak, jak mówisz

Jeśli myślisz, że nie możesz nic zmienić, zmień swoje myślenie

Miłość to uczucie, którego żądać nie można. Jest darem, nie osiągnięciem

Słowa drugiej osoby mogą zniszczyć Ciebie tylko na tyle, na ile możesz w nie wierzyć

Hmmm, po przeczytaniu (a zrobiłam to od razu) odniosłam wrażenie, że są niezwykle bliskie mojemu aktualnemu etapowi w życiu. No cóż, w końcu dostałam je od osoby która trochę wie co „w mojej trawie piszczy” 😉. Co poniedziałek wpinam jedną z nich do kalendarza zadań i staram się jak najczęściej na nią zerkać, a w razie potrzeby przypominać sobie o swoich celach i priorytetach. Zastrzyk motywacji od bliskiej osoby jest zawsze na wagę złota.

Bo w życiu najważniejsze jest…

No właśnie, co jest najważniejsze? Czy istnieje jedna trafna odpowiedź na to pytanie? Oczywiście, że nie. Każdy musi dokonać weryfikacji sam. W moim odczuciu 8 powyższych sentencji odnosi się do kilku istotnych sfer. Poddałam je więc małym przemyśleniom ⬇

Po pierwsze: miłość

Temat zagadka. Myślę, że miłość oraz związane z nią uczucia, emocje i doznania są bardzo indywidualną kwestią. Nie ma jednej uniwersalnej definicji, nie rządzą nią konkretne kryteria czy narzucone ramy. Zgadzam się jednak ze słowami, które znalazłam na ruloniku papieru: nie można jej żądać, jest darem, a nie osiągnięciem. W sumie słowem w sedno. Ona po prostu przychodzi sama, ot tak. Często zaczyna się magiczną chemią i zauroczeniem, a potem zmienia się w głębokie i świadome uczucie. Może też przybrać wersję nieco intensywniejszą: dostajesz ze strzały amora i po Tobie 💘. Jedno jest pewne: tego uczucia nie się zaplanować i nie sposób do niego dążyć. Nie wspominając już o żądaniu go od drugiej osoby, to kompletna abstrakcja. Pewne jest również, że prawdziwa i dojrzała miłość wymaga solidnej pracy między dwojgiem ludzi. Jeśli wykonują ją systematycznie i z przekonaniem, że warto, otrzymują w zamian coś najcenniejszego: siebie nawzajem. W wieloznacznym i nieskończonym tych słów znaczeniu…

Po drugie: poczucie własnej wartości

Wzmocnij poczucie własnej wartości, nie udawaj i bądź autentyczny. Po co tworzyć scenariusze bajkowego życia którego nie masz? Lepiej dzielić się prawdziwymi emocjami, zarówno euforią szczęścia, jak również przygniatającym dołkiem. Nie przejmuj się opinią innych ludzi, ich ocena zazwyczaj jest powierzchowna i często wynika ze zwykłej zazdrości. Bierz pod uwagę zdanie osób które kochasz, którym ufasz lub które są Twoimi prawdziwymi przyjaciółmi. Nigdy nie będą spychać Cię w dół, wręcz odwrotnie. Zmotywują Cię i pomogą w chwilach zwątpienia. Nade wszystko spróbuj pokochać siebie i dopieszczaj się na każdym kroku 😊. Zobaczysz, że z czasem poczujesz wewnętrzną harmonię, bezpieczeństwo i szczęście…

Po trzecie: marzenia i cele

Temat rzeka. Chyba nie znam nikogo, kto nie marzy lub nie wytycza sobie celów. Sam fakt, że są i kiełkują, daje sporą dawkę motywacji. Jeśli stawiam sobie cel, podejmuję rękawice i uparcie do niego dążę. I choć po drodze popełniam błędy, spotykają mnie porażki, a mój wewnętrzny krytyk (nazywam go czasem Oprawcą) uparcie twierdzi: „to nie dla Ciebie”, „nie dasz rady”, zawsze staram się wrócić na obrany tor i robić swoje. W końcu czynię to dla własnego rozwoju i satysfakcji. Ambicja jest zaletą, pod warunkiem, że wyznaczona poprzeczka nie sięga zbyt wysoko i da się ją przeskoczyć. Po co odczuwać żal i gorycz, mając świadomość, że sytuacja od początku była skazana na porażkę? Może warto podzielić swoje postanowienia na etapy i konsekwentnie je spełniać? Lepiej poczuć rozkoszny smak małych zwycięstw, niż gorzki smak dużej porażki. Z kolei jeśli chodzi o marzenia, nazywam je „wypełniaczami osobowości”. Ponieważ nieustannie się we mnie kotłują, wpadłam z rodzinką na fajny pomysł. Każdy z nas narysował na kartce (które dumnie wiszą na lodówce) marzenie, które chce spełnić przez najbliższy rok. Muszę przyznać, że znalazła się na nich jedyna w swoim rodzaju mieszanka dziecięcego i dorosłego świata. Najważniejsze jednak, że już podejmujemy kroczki, aby je spełnić. Przecież one w nas drzemią! Plastyczna robota nie poszła na marne 😉. Niezależnie od tego, czego pragniesz, nie rezygnuj z siebie, to jest ten czas, tu i teraz.

Po czwarte: praca i kariera

Odwaga, wytrwałość i ryzyko – trzy cechy nad którymi warto pracować i wdrożyć je na drodze zawodowej. Niezależnie od wykonywanej pracy, Twoja kariera nabierze tempa. Bądź lub staraj się być odważna/odważny w tym co robisz, a zobaczysz, że idziesz do przodu. Świadomie i bez strachu podejmuj decyzje, działaj pełną parą i nie bój się tego. Do odważnych świat należy! Twój szef i współpracownicy na pewno to docenią, a śmietankę satysfakcji spijesz Ty. Pracuj wytrwale, ucz się i doskonal swój warsztat, nie nic przychodzi „ot tak”, „na już”. Coś, co początku może wydawać trudne i nie do ogarnięcia, z czasem staje się całkiem proste. Wystarczą szczere chęci i konsekwencja. Ryzykuj, gdyż jak mówią „kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Jeśli chcesz wdrożyć w firmie nowy pomysł lub rozwiązanie lub zaryzykować i przejść na własną działalność, zrób to 👍. Jeśli czujesz się niepewnie lub paraliżuje Cię strach, zamknij go głęboko w szafie i wyrzuć klucz. Samo się nie zrobi. Przeanalizuj dokładnie temat i działaj. Podejmowanie ryzyka może skończyć się fiaskiem ale może też przynieść rewolucję pełną wspaniałych korzyści. Nikt nie jest nieomylny, a błędy popełniają wszyscy (dla mnie, osoby tkwiącej w matni perfekcjonizmu to niezwykle trudne, ale nieustannie nad tym pracuję). Wyciągaj wnioski, odrabiaj starannie lekcje i odważnie idź do przodu.

Po piąte: po prostu życie

No cóż, w życiu różnie bywa, raz z górki, raz pod górkę. Niezależnie od sytuacji, zawsze warto wierzyć w siebie i dostrzegać pozytywy. One naprawdę istnieją! Nie martw się na zapas, żyj tym co tu i teraz. Jeśli pragniesz zmian, nie odkładaj ich na jutro/za miesiąc/za rok ale postaraj wdrażać się je od razu. Małymi kroczkami do celu. Wszystko co Ci się przydarzy, jest po coś, jest wartościową lekcją. Wyciągnij wnioski i zostaw to za sobą. Wykazuj się siłą ale porzuć nieustanną walkę o wszystko, z wszystkimi i z samym sobą. To wysysacz dobrej energii, więc czasem warto odrobinkę wyluzować…😃 Niech życie przepływa przez Ciebie z całym inwentarzem doświadczeń, tak po prostu.

Złote myśli dobre na wszystko?

Od razu nasuwa się myśl: łatwo powiedzieć (napisać), trudniej zrobić. Niekoniecznie musi tak być. Życie daje nam ogrom możliwości, po co więc marnować szanse i tkwić w miejscu? Nikt nie zrobi tego za nas, a jeden mały krok może popchnąć lawinę dobrych zmian. Uwielbiam cytaty i „złote myśli”, a w szczególności te, które krzepią, uświadamiają, skłaniają do przemyśleń i dają bodziec do zmian. Przyjęta przeze mnie kolejność opisów nie jest przypadkowa, w pewien sposób określają mój porządek w systemie pn. „ŻYCIE” (ok, nie wspominam tu o wielu innych kwestiach, jak np. miłość rodzicielska ale to temat na inny wpis). Podsumowując: jak ja lubię takie prezenty! Napisanie tego tekstu podziałało na mnie terapeutycznie. A „Dzień Szefa” zamierzam obchodzić co roku 😋.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *