• wiara nadzieja miłość
    Łapię życie garściami

    Powtarzaj TE słowa, a Nowy Rok będzie pełen optymizmu

    Ostatni tekst w tym roku. Zbiór refleksji które kiełkowały przez ostatnie 12 miesięcy. Osobiste doświadczenia. Subiektywne obserwacje. Duża uniwersalność. Życie bywa przewrotne. Więcej nas łączy niż dzieli. To, co najważniejsze. To, co przesiane spośród mało istotnego. To, co najprawdziwsze. W punkt. WIARA Wierzę w dobre dziś i lepsze jutro. Wierzę, że będę mieć siłę do działania. Wierzę, że będę mieć motywację. Wierzę, że nie muszę nieustannie walczyć. Wierzę, że mogę po prostu przeżywać. Wierzę w swoje dzieci. Wierzę, że wychowam ich na dobrych ludzi. Wierzę w naszą rodzinę. Wierzę w spokój. Wierzę w wewnętrzną harmonię. Wierzę w miłość. Wierzę w dobro. Wierzę w swoich przyjaciół. Wierzę w szczere relacje. Wierzę,…

  • Łapię życie garściami

    Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta…

    Coca Cola zwiastunem świąt Gdy na ekrany TV wjeżdża czerwony tir z Mikołajem Coca-Coli, wiadomo, że zaczyna się przedświąteczna gorączka 🎄. Szybko nakręca się sprzedażowa machina i szał promocji. Okres poprzedzający Boże Narodzenie jest niezwykle intensywny, a mówiąc wprost, jest zapiernicz 😱. Poza zakupem prezentów pozostają jeszcze porządki, wypieki, skombinowanie choinki czy ozdabianie domu. Lista zadań do wykonania rośnie, a czas niestety nie. Trzeba się sprężyć. Trzeba skorzystać z rabatów. Trzeba mieć wszystko na błysk. Istna harówka. A mówią, że święta to cudowny czas odpoczynku i spotkań z bliskimi. To gdzie ta magia? To gdzie ten spokój? To gdzie ten relaks? Otóż są, tylko umiejętnie schowane. Na szczęście wszystko da…

  • Łapię życie garściami

    35 lat minęło…

    No i stało się. Stuknęła mi 35 wiosna więc w zasadzie przekroczyłam próg, który kwalifikuje mnie do bycia kobietą w średnim wieku. A ponieważ już bliżej mi niż dalej do magicznej 40-stki i dodatkowo zbliża się koniec roku, czas na kilka podsumowań. W zasadzie staram się ich nie robić ale skoro już przyszło mi tak długo żyć na tym świecie, zrobię mały wyjątek 😉 To stara jestem, czy młoda? Pamiętam dobrze, jak ludzie po 30-stce wydawali mi się po prostu „staruszkami”. Osobami w kwiecie wieku, które wszystko co najlepsze mają już za sobą 😱 O matkoo, co ja wtedy myślałam, przecież to czysta młodość! Najprawdziwsza z prawdziwych, pod każdym względem.…

  • Inspiracje

    Małe drogowskazy

    Ostatnio przydarzyła mi się miła i całkiem inspirująca sytuacja. Jakiś czas temu obchodziliśmy „Dzień Szefa” (jedno z licznych „świąt” o których istnieniu zazwyczaj nikt nie wie 😉), o którym porannymi życzeniami poinformowała mnie moja kumpela i sąsiadka. Ponieważ obie prowadzimy własny biznes (szefowe pełną parą 💪), postanowiłyśmy uczcić to jakże ważne wydarzenie wspólną kawą i pogaduchami. Czasem trzeba odetchnąć i zrobić sobie małą przerwę, taki moment chilloutu. Tak też uczyniłyśmy, a przy okazji Kasia dała mi prezent wykonany w technice „hand made na szybko” 🎁 . Okazał się on dla mnie bardzo znaczący. Tajemnicze pudełko W małym drewnianym pudełku z motywem kolibra (ma on dla mnie wyjątkowe znaczenie, gdyż symbolizuje…

  • Inspiracje

    „Uszytkowe” cudeńka

    Cykl poświęcony inspiracjom rozpoczynam od opisania mojej współpracowniczki z dawnych lat – Klaudii Urbańczyk. Jak wspomniałam wcześniej, zdolne i pozytywne osobowości są dla mnie ogromną inspiracją. Ponieważ moi znajomi robią na prawdę fajne rzeczy, warto pokazać je światu. Ich działania, charyzma oraz pasje dają mi duże natchnienie do tekstów i sprawiają ogromną radość. Ale wracając do sedna, poniżej przedstawiam Wam pokrótce historię kobiety, która robi cudowne „uszytki” (to jej słowo 😉) dla najmłodszych. Mówiąc wprost – szyje wyjątkowe ubranka dla dzieci (i nie tylko). Sprzedażowy start Klaudię poznałam dobrych kilka lat temu. Pracowałyśmy razem w znanej hiszpańskiej sieci odzieżowej. Była bardzo pracowita i sympatyczna. Odniosłam wrażenie, że ma cechy przywódcze…

  • Łapię życie garściami

    XIV edycja Kamień Extreme w Rybniku

    Trasa extreme No i stało się. Zaliczyłam kolejne starcie na mapie swoich sportowych osiągnięć. Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią wzięłam udział w XIV edycji rybnickiego Kamień Extreme, a więc biegu na trasie 5,5 km z 29 przeszkodami do pokonania 🏃‍♀🏃‍♂. Trzeba było zmierzyć się m.in. z przedzieraniem się przez leśne jeziorka i błoto, skokiem w poduszkę, czołganiem się pod przeszkodami, skokiem Tarzana na linie, skakanką, podnoszeniem ciężarów, podciąganiem czy pchaniem opon. Lokalne media okrzyknęły to wydarzenie „imprezą dla twardzieli i twardzielek” i przychylam się do tej opinii. Przez 48 minut i 17 sekund byłam twardą fighterką 💪. Ale po kolei. Pomysł extreme Chęć udziału w biegu zrodziła się kilka miesięcy temu…

  • Łapię życie garściami

    5 małych kroków do dużych zmian

    Chcieć ma znaczyć móc Często spotykasz się z hasłami: zaprzyjaźnij się sama z sobą, znajdź chwilę dla siebie, rozwijaj się, realizuj swoje pasje? Czytasz artykuły jak dokonać życiowej metamorfozy? Śledzisz posty w social mediach i popadasz w chwilowy przypływ motywacji? Niestety wszystko kończy się tylko na planach? Praca, obowiązki domowe, codzienna gonitwa skutecznie zabiją Twój zapał? W końcu mówisz sobie: to nie dla mnie, nie mam czasu, jest jak jest. Patrzysz w lustro i widzisz zmęczoną, nieatrakcyjną i bezbarwną kobietę. Masz wrażenie, że życie przecieka Ci między palcami i bezpowrotnie tracisz jego esencję i radość. Czujesz bezsilność i permanentne zużycie materiału. Brzmi znajomo, prawda? Padłaś? Powstań! My kobiety już tak…

  • Podróże małe i duże

    Moje wielkie greckie wakacje

    Urlop czas START I przychodzi ten najbardziej wyczekiwany moment w roku – urrrlop! Znacie to błogie uczucie, kiedy planowane na kilka miesięcy wstecz wakacje w końcu nadchodzą? Niezależnie od tego gdzie się wybieramy, w słowie URLOP kryje się coś magicznego. W tym roku wraz z rodziną postanawialiśmy udać się na Kretę, zażyć słońca, morskich kąpieli i urządzić sobie kilkudniową objazdówkę po wyspie 🇬🇷. Dokładnie 11 lat temu miałam okazję polecieć tam z mężem w podróż poślubną i bardzo mi się podobało. Fakt, że wtedy byliśmy tylko w dwójkę i był to nasz honey moon zmienia trochę kontekst wyjazdu ale chciałam pojechać tam jeszcze raz, tym razem już w 4-osobowym składzie.…

  • Bez kategorii,  Łapię życie garściami

    „Mistrzyni” Małgorzaty Szafrańskiej

    Zaczytana od zawsze Pierwszy raz na blogu podejmuję temat moich refleksji na temat książki 📖. Od razu się wytłumaczę: z mojej strony to ogromne faux pas, gdyż czytanie jest moją największą pasją. Książki towarzyszą mi od zawsze, toteż nie bez przyczyny wybrałam studia polonistyczne. Pamiętam czasy, kiedy zaczytywałam się do tego stopnia, że „zarywałam” nocki, by tylko doczytać do końca. A takich wyjątkowych, wciągających egzemplarzy było mnóstwo. Co więcej (przyznaję się bez bicia) uwielbiam ich zapach, uwielbiam dotykać palcami strony i choć na chwilę oderwać się od przyziemności. Chyba nigdy nie przekonam się do audiobooków… aczkolwiek absolutnie nie jestem ich przeciwnikiem. To świetna sprawa, szczególnie na długie podróże samochodem, nawet…

  • Łapię życie garściami

    XVII edycja Atlantis Bieg Opolski im. Rodła

    Sportowe wyzwania cd. Jakiś czas temu wrzuciłam wpis http://bymegi.pl/2019/05/01/ruszylam-tylek-z-kanapy-i-dobrze-mi-z-tym/. Tekst napisałam dawno, ale wszystko podtrzymuję, słowo. Choć różnie bywa z regularnością i możliwościami moich treningów (kilkumiesięczny zakaz z powodu zabiegu ortopedycznego, wielokrotnie łamany), nadal staram się żyć aktywnie. Sport wpływa korzystnie na samopoczucie i stan umysłu. Pobudza i dodaje energii, pozwala ujść złym emocjom, podtrzymywać formę. Niestety choć efektów dla mojej figury od dłuższego czasu już nie dostrzegam (chyba pesel robi swoje), to spalić zbędne kalorie zawsze warto. W ostatnich kilku miesiącach z powodu operacji stopy miałam duże ograniczenia, przeszłam rehabilitację i nadal odczuwam ból. Z większości ćwiczeń musiałam zrezygnować lub mocno je ograniczyć. Mój ortopeda stwierdził, że pomimo wrodzonego…